DOBRY ZIOMEK.TYLE W TEMACIE
Wybiłem ze szkoły wkurwiony na maksa.Ta suka ma czelność do mnie dzwonić i wkurwiać mnie jak już wszystko mi się układa mam robotę,nawet rodzice przyjechali.Wszystko zaczyna mi się w życiu układać.A ona co dzwoni do mnie i chce wrócić,chce żeby było jak dawniej.Nigdy nie będzie jak dawniej.Wreszcie po roku znalazłem dziewczynę która nie dorasta jej do pięt,a ta egoistka zamierz wrócić i to wszystko zjebać nie pozwolę na to.Właśnie wsiadałem na motor gdy zobaczyłem wsiadającą do auta wkurzoną Elizę.Skąd wiem że wkurzoną? Bo to widać jak na dłoni.Pewnie zmów Nikol ją wkurwiła.Nie dziwie się gdybym był na jej miejscu już dawno bym ochujał. Gdy tylko ruszyła i wyjechała,ja też ruszyłem nie wiem czemu ale jak ją widzę to łapie zawieche,chwila a może ja...nie to nie możliwe.Jesteśmy przyjaciółmi i nic więcej.Gdy skończyłem myśleć o mojej "przyjaciółce" dojechałem do chaty,otworzyłem skrzynkę na listy i co widzę ? mandat i zdjęcie z fotoradaru ? Na którym jestem z Eli. No nie nooo. ( PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ I KOLORYZACJE WŁOSÓW BOHATERÓW.DZIĘKUJE )
Muszę przyznać zakurwiście wyszliśmy. Zostawię sobie te zdjęcie i na pewno Eli o nim nie powiem.Już widzę jej reakcję.Spojrzałem na cenę mandatu o żesz ty 2 stówy. Eeee dostawało się więcej z chłopakami.Zresztą było warto. Poszedłem do domu a moim oczom ukazała się da idiotka Debra.Dla nie kumatych to o niej gadałem na początku.Moja była ale to stara i już nie aktualna sprawa.Teraz ktoś inny się liczy.Wracając Derba siedziała na kanapie a za chwile była już uwieszona mojej szyi i zaczęła.Od razu schowałem moje zdjęcie z Eli na motorze.
-Kastiel,jak ja za tobą tęskniłam. Kastiel kocham cię.-Wiecie nie wzrusza mnie to gdyby powiedziała to inna osoba to coś by się stało,ale że to nie to osoba to WON. Odepchnąłem ją od siebie,a ona spojrzała na mnie zszokowana.
-O co chodzi Kastiel. Kastiel wróciłam.Wróciłam do ciebie,rozumiesz tylko do ciebie.-powiedziała przez płacz.rzuciła się na mnie.zanim załapałem co się dzieje.Siedziałem na kanapie bez koszulki a ona siedziała na mnie i całowała mnie w szyje.Kurwa no serio?Złaź ze mnie babo
-Wyjdź z mojego domu,albo ci pomogę.-powiedziałem stanowczo.Jak nie wyjdzie to jej w tym serio pomogę.
-Ale Kas posłuchaj mnie,to nie jest jak myślisz .Ja nie wyjechałam za karierą tylko dlatego że...-nie mogę tego dalej słuchać. Zepchnąłem ją z siebie,chwiejnie ale złapała równowagę.
-Posłuchaj w dupie mam dlaczego wyjechałaś.Jesteś mi już obojętna rozumiesz? Może cie nawet autobus przejechać, a ja mam na to wyjebane tak samo jak ty miałaś na mnie.To tyle co mam ci do powiedzenia.-powiedziałem z obojętnością.Mówiłem prawdę.Jest mi obojętna i nic do niej nie czuję.
-Ale Kas ja ciebie kocham rozumiesz? Ja nie umiem bez ciebie żyć. Proszę wysłuchaj mnie to wszystko zmieni.Tylko mnie posłuchaj.-Zaczęła się uspokajać.Wykorzystałem moment i chwyciłem ją za ramie i jednym ruchem ręki otworzyłem drzwi i wywaliłem ją za nie.
-Ale ja cie nie kocham.- powiedziałem jej na odchodne i zatrzasnąłem drzwi. Ta żmija zaczęła walić mi się do drzwi,ale nie miałem już na nią siły.Wiem że nie odpuści tak łatwo ale na dziś mam jej dość, jak na całe życie zresztą.Założyłem słuchawki na uszy i zapuściłem nuty z telefonu. Potem już wyprowadziłem psa. Wróciłem do domu i wyjąłem zdjęcie z kieszeni. Zacząłem się zastanawiać co ją łączy z Nikiem i ten jej tekst " znam go lepiej niż ktokolwiek kiedykolwiek " czy coś takiego co to miało niby znaczyć? A zresztą o czym ja do Cholery myślę przecież to nie moja sprawa,Zadzwonię do Lysa. Jak pomyślałem tak zrobiłem.Gadaliśmy jakąś godzinę. Ustaliliśmy próbę zespołu na sobotę wtedy mam wolne,Może wezmę na próbę Elizę? Jako dobrego zioma oczywiście.Umówiliśmy się na wspólny męski wieczór w jakimś klubie.Mieliśmy się spotkać pod warsztatem.Postanowiłem przejść się, nie może lepiej pojadę do warsztatu.To mi pomoże na nerwy. Po 20 minutach byłem na miejscu.Spojrzałem na telefon i wyszedłem z auta była 20 dokładnie wyszedłem,.To co zobaczyłem pod warsztatem z cieło mnie z nóg czy on... oni przytulają się.Chwila czy oni się zaraz pocałują.Czy oni są razem?...Nie stop.Znowu to uczucie.To tylko przyjaźni i nic więcej.Nie mogłem na to dalej patrzeć bo coś mi się ściskało w sercu. Dalszy wieczór spędziłem błąkając się po ulicach. Około 3 nad ranem wróciłem do domu.Nachlany oczywiście.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ekstra ^_^
OdpowiedzUsuńDziena :)
UsuńNo nieźle bohaterka z charakterkiem bije Kasa o głowę. Czekam na next
OdpowiedzUsuńO to chodziło :)
Usuń