poniedziałek, 28 września 2015

Dzień z życia Elizy #14


NAWET W KIBLU CZEKAJĄ NA NAS NIESPODZIANKI


Super zaraz z nim się będę darła,idę o zakład.Podeszłam a on spojrzał na mnie i ? zaczął odchodzić,Ej chwila co ? już? tak szybko?
-A ty co okres masz czy jak.Chyba tobie jeszcze nic nie zrobiłam nie?-odwrócił się do mnie.A ja oparłam się jak to zwykle ja o ścianę.
-Nie i Nie.-powiedział obojętnie,ale jakby w jego oczach widziałam smutek?żal? o co mu chodzi.Patrzyliśmy sobie w oczy dłuższą chwile i odszedł.No pojebało go do końca.Chuj tak ide na lekcje.I poszłam.Lekcje minęły luźno.Na przerwach wszyscy mnie omijali chyba załapali o co chodzi.U dyrki byłam ze w albo i 3 razy.Nawet pod jej lokum spotkałam Kasa ale nawet na mnie nie spojrzał. JA PIERDOLE no co jeszcze?Postanowiłam iść do kibla puścić dymka bo miałam za daleko za szkołę. Idę sobie spokojnie do kibla i słyszę jakieś kurwa krzyki jakieś piski,jęki,Jakby jakieś laski się szarpały.I słyszę krzyk.Damski wszędzie go poznam nawet na końcu świata.Od razu zaczęłam biec do kibla,oczywiście po drodze pocisnęłam z bara Kastiela i Lysandra. Weszłam do kibla w wielkim hukiem.To co zobaczyłam wcale mnie nie zdziwiło.Amber z tymi dwoma opierdalały Nikol.Nie nawiedzę jej owszem,ale NIE DAM JEJ GNĘBIĆ NIGDY! Tylko ja to mogę robić.
-Puść ją.-powiedziałam na wyjebaniu,I tak nie odważy się mi podskoczyć
-Na nią!.-krzyknęła blondynka i za chwile brunetka złapała mnie za ręce z tylu a jakaś chinka zmaterializowała  się przede mną.
-Puść ją szmato! bo ci nogi z dupy powyrywam!-Nikol krzykneła,prosze cie nie pogrążaj się.Oczywiście że dam sobie rade ale chce publiczność.
-Idiotki.Gdyby było was nawet 10 i tak chuja mi zrobicie.Masz 3 sekundy żeby mnie puścić albo jak zacznę to się nie postrzymam.-zaczełam mówić z uśmiechem na ustach.Wiedziałam że to ja wygram.
-Odpuszczasz?,-powiedziałam kierując się do Amber.A ona w odpowiedzi co zrobiłam przywaliła Nikol w twarz.Zginiesz.PRZYSIĘGAM KURWA ZGINIESZ!
W tym czasie Li uderzył mnie w brzuch.Nie rzeby zabolało.Czułam jakby nie komar ciapnoł.Ale nie dam się dotykać byle szmaie.
-Koniec.-powiedziałam.Wyrwałam się momentalnie.Rzuciłam się najpierw na Li.Chwyciłam ją i zaczełam napierdalać nią o ścianę.Zaczeła mnie błagać o litoś po par minutach.Puściłam ją a ona ssuneła się po ścianie.Potem poszłam do bunetki która mnie trzymała.
-Proszę nie.-Okey nie problem chwyciłam ją za kudły i spuściłam jej głowę w kiblu.
-Dobra koniec zabawy,teraz twoja kolej.-zaczełam podchodzić do blondynki.Złapałam ją tak ja mnie brunetka.I nadstawiłam ją Nikol.Mam pare zasad a jedną z nich brzmi:Nie wyręczaj innych.
-Nie dotknełaś mnie więc i ja cię nie tkne.-powiedziałam a blondynce ulżył.-Ale Nikol to już inna bajka.-uśmiechnełam się pod nosem.Nikol jak na komęde podeszła i walnełą blondyne jak ona wcześniej ją.
-Ehhh..Te rączki to ty masz po chuju fest,Tak to się robi.-Powiedziałam i rzuciłam blądynką o ścianę.Zaczełam do niej podchodzić.
-Błagaj o litość.-powiedziałam z nienawiścią.
-Błagam.-powiedziała przez łzy.
-Nożyczki!-krzyknełam. Nikol podała mi je ze strachem w oczach. Wzięłam ję. Pod ścianą w kolejności siedziały pod śćaną siedziały zakrwawione dziewczyny.E dopiero sie kapnełam że rozwaliłam brunetce nos JAK? tego nie wiem ale mało mnie to obchodzi.Obchlastałam wszystkim tym kurwom włosy. Tak za ucho, niech znają moją dobroć.
-Mówiłam.-powiedziałam i wyszłam z kibla niczym gwiazda na czerwonym dywanie.

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Kas taki smutny, aż mi się wierzyć nie chce. Załamał się chłopak xD
      Eliza górą! Dała nieźle popalić Amber. Wyobraziłam sobie Amber w nowej fryzurce... Ble... Ciekawe czy perukę będzie nosić *_*
      W skrócie, rozdział świetny ^^ .

      Usuń
  2. Haha wyobraziłam jak tak z buta do kibla i wszystkich wali po mordzie xD Szkoda Kasa
    :( ale mam nadzieję że będzie z nim lepiej a nie zachowywał się jagby był w ciąży xD

    OdpowiedzUsuń