TO JAK CIĘ MALUJĄ ŚWIADCZY O TYM JAK CIĘ POSTRZEGAJĄ
Dzisiejszy poranek minął mi spokojnie.Właśnie dojeżdżamy do szkoły.A właśnie jestem ubrana w :
Za to Nikol w taki sobie.Moim zdaniem jest przesłodzony a zresztą.Patrzcie:
Pierwsze mam wuefy? SUPER!.Nie serio lubię te lekcję.Dojechałam do szkoły i zaparkowałam. Wyszłyśmy od razu.Poszłam w swoją stronę jak zawsze zresztą.A siostrunia w swoją.Po lekcji wuefu jakże spocona bo wuef jest po to żeby ćwiczyć anie po to żeby siedzieć na ławce. Kastiel ignorował mnie.Nie przeszkadza mi to ,jeszcze lepiej.Wczoraj nie byłam w warsztacie przez te zasrane zakupy,ehhh. Dziś już pojadę bo nigdy tych praktyk nie zrobię.Wracając Roza siedziała na ławce,Armin ma zwolnienie do końca roku.Czemu mnie to nie dziwi?A Violki wo gule nie ma.Na wuefie dziewczyny grały w nogę.Oczywista oczywistość że i ja grałam. Po tym jak sfaulowałam bląd dziunie.Wygrałyśmy.Po lekcji poszłam do szatni. Roza za moje zwycięstwo postanowiła obdarować mnie swoim czasem i uplotła mi warkoczyki po bokach. Mnie to jebie ale jak chciała to niech ma.Skoro ma ją to uszczęśliwić.Wyszłam z hali i poszłam za szkołę zapalić.
-No,no taka mała,a sfaulowała szmatę i jeszcze wygrała.No gratulacje.-usłyszałam głos czerwono włosego buntownika.
-Nie jestem mała.-powiedziałam i oparłam się o ścianę.
-Wczoraj nie było cie w warsztacie.-spostrzegawczy jesteś.Jak chuj
-Tak szybko zatęskniłeś?-uśmiechnęłam się pod nosem
-Nawet teraz za tobą tęsknie.-powiedział przybliżając się do mnie i opierając rękę na ścianie.
-Mam się cieszyć ?-powiedziałam z łobuzerskim uśmiechem na ustach. W tym momencie ktoś do niego zadzwonił.Wyją telefon,zobaczył kto dzwoni wywalił oczy i odszedł.
-Do potem mała.-powiedział na odchodne a ja prychnęłam. Rozejrzałam się,dostrzegłam na horyzoncie siedzącą na ławce Violke. Dziwne jak nasze spojrzenia się skrzyżowały to spuściła wzrok.IDĘ !
-Co ci. - powiedziałam siadając bok niej a raczej rozwalając się na ławce.Spostrzegłam mnie na rysunku.
-To ja?-zapytałam a ona jakby się wystraszyła ?
-Tak....-Aaaaaa
-A to o to ci chodzi,luzuj.Mogę to sobie wsiąść ? Bo jest zajebiste.-powiedziałam,a na jej twarzy pojawił się uśmiech i rumieńce.
-Tak,jasne trzymaj.-podała mi rysunek.Patrzcie jakie cudeńko.Aż nie wierze że to ja.
Zadzwonił dzwonek.Siedziałam jak zwykle z Arminem,śmialiśmy się całą lekcję.Co nie uszło uwadze szczególnie Kastiela który co chwile obdarzał mnie spojrzeniem wkurzenia, a może raczej zazdrości ? Nieeee raczej wkurzenia.Po dzwonku,wyszłam z Arminem z klasy i poszliśmy na schody pograć.Po 5 minutach ( nagrałam się nie? ),przybiegła do mnie Roza. Powiedziała coś o jakiejś jej przyjaciółce coś o poznaniu.Chuj ją wie. Ciągnęła mnie przez cały korytarz.Aż do Nikol?No super.
-Nikol to Eliza moja przyjaciółka ,Eliza to Nikol moja druga przyjaciółka.
-My się już znamy Roza - wywaliła Nikol,ja tylko się śmiałam.Bo to było zakurwiście śmieszne.
-Jak to?-krzyknęła zszokowana dziewczyna.
-To moja siostra.-spojrzały na mnie obydwie.A ja ? a ja wybuchłam śmiechem.
-Dobra nie mam czasu.Cześć.-powiedziałam i poszłam sobie.Bo po co miałam tak stać? Poszłam do szafki wsadziłam do niej szkic. Zadzwonił dzwonek.Na lekcjach było znośnie na wszystkich lekcjach śmiałam się z Arminem.Co nie uszło uszom Kastiela. Który był zazdrosny o ... to że sam siedzi z jakimś tam białowłosym chłopakiem.Jebie mnie jego imię.A ja świetnie się bawię z Arminem.Tak to na pewno to..
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Rozdział z perspektywy Kastiela albo Armina - jest na TAK, rozdział z perspektywy jeszcze innego bohatera - jestem na mniejsze tak :p Rozdział super :)) Kaśka zazdrosna xp
OdpowiedzUsuńNie, nie lubię czegoś takiego. I proszę, poćwicz nad ortografią i znakami interpukcyjnymi.
OdpowiedzUsuńW sumie rozdział z perspektywy Kastiela byłby ciekawy. Podoba mi się twój blog. Swoją drogą, Eliza mnie z lekka irytuje (spokojnie, mi chodzi tylko o jej charakter, i rozumiem, że jak się zaczyna pisać, to większość postaci z czasem przybiera swój własny nie powtarzalny charakter). Rozdział naprawdę super, ale od czasu do czasu nie stawiałaś spacji po kropce i przecinku (ale mi to nie przeszkadza, po
OdpowiedzUsuńprostu wygląda to wtedy lepiej i poprawnie :)). Na pewno będe czytała ciąg dalszy i z (nie)cierpliwością czekała na nowe rozdziały. Pozdrawiam :) (i przepraszam jeśli ciebie w jakiś sposób uraziłam ;-;)
Słit *-*
OdpowiedzUsuń