piątek, 28 sierpnia 2015

Dzień z życia Elizy #2

ZGODA? CHYBA ŚNISZ LASKA!


Przez całą dalszą drogę nie odzywałyśmy się do siebie bo po co? Nikol przez cały czas gadała przez telefon z jakąś tam laską nie istotne jaką.W sumie to nawet lepsze niż słuchanie jak mnie opierdala.Chyba się ma na mnie jak to ona mówi "focha" ja tam inaczej interpretuje to słowo.Mam z nią spokój na tydzień,a może przesadziłam z ty daniem jej w mordę ? nieeee dobrze zrobiłam zasłużyła sobie jestem ŚWIETNYM kierowcą . Nagle.Nagle przypomniałam sobie o czerwonowłosym chłopaku jak on był ...a Kastiel nawet nawet tfu uu co ja myślę na 100% dupek.Chciałabym widzieć jego minę jak zadzwoni do Nikol.
-Już jesteśmy-naprawdę,szok normalnie
-Dzięki za info,czekaj zaparkuje-wycedziłam przez zęby.
-Dopiero ogarnęłam gdzie będziemy mieszkać,no no familia się postarała nie powiem. (wieczorny klimat wyobraźcie sobie Oki ?).




FiuFiu. Rozmyślając tak wjechałam do garażu.Wysiadłyśmy z Nikol z auta wzięłyśmy swoje bagaże,jeśli można to tak nazwać miałam 1 torbę, bo panna idealna potrzebowała mojej walizki tak wiec ja mam 1 torbę ona 2 walizki i torbę.Ale moja wina sama jej oddałam nie chciało mi się wysłuchiwać jej lamentów. .No to idziemy do środka.
-Gotowa?-WTF?
-Serio? obchodzi cie to?
- Posłuchaj zaczynamy nowe życie,zanim wejdziemy do tego domu chce się pogodzić-aha,wierze
-Wal sie,okey?-powiedziałam i weszłam.Moim oczom ukazał się taki widok



Szacun . Już chciałam iść na górę gdzie ( domyślam się są nasze pokoje a bynajmniej mój ) ale tak pięknie nie ma.
Rodzice zawołali mnie byli w kuchni do której zaraz weszłam



-Co?-co innego powiedzieć ?
-Co u ciebie słychać,a gdzie siostra?-matka
-Uczę się dobrze,nie mam chłopaka,kocham samochody,idzie,porostu za dużo ciuchów wzięła,znaczy nic nowego-krótko i na temat
-Ach dobrze,czy zmieniłaś zdanie ? - i znowu stara
-Zostaw ją,jej mi nie zabierzesz-tato mój rycerzu
-Chodzi o praktyki,nie zmieniam swojego zdania i koniec cześć-w tym samym momencie weszła Nikol. Przewinę wam trochę,bo tego nie warto słuchać po godzinnym wykładzie na temat różnic dzielących mnie a brunetkę byłam wolna.
Tylko matka z Nikol zawracały mi dupę,ojciec zawsze był po mojej stronie,a matka Nikol.Byłam córeczką tatusia.Czy to dlatego mam taki charakter a nie inny? nie wiem tego i nie wiem czy się tego kiedykolwiek dowiem ale jestem pewna siebie o tego kim jestem.No to co dalej a mogłyśmy iść zobaczyć pokoje,Oczywiście pierwsza na schodach jest Nikol nie przeszkadza mi to jeszcze lepiej najlepsze na koniec.Gdy byłyśmy na piętrze już chciałam otwierać czarne drzwi prowadzące do mojego królestwa gdy usłyszałam krzyk z końca korytarza no to idę. Oczywista Oczywista oczywistość że mordę darł nie kto inny jak ta histeryczka.Stała w drzwiach swojego pokoju z szeroko otwartymi oczami.
-Czego się wydzierasz ?- zapytałam grzecznie jak nie ja
-Patrz-nie wiem,nie umiałam wyczuć w jej głosie ani zadowolenia , ani też jego brak.
-Wychyliłam się i zobaczyłam jej pokój...



I stwierdziłam że jeśli mój będzie wyglądał podobnie to się pochlastam ;p.Chyba jej się spodobał bo weszła do niego gdyby tak nie było to od razu rzuciła by się na mój pokój .A właśnie mój pokój zapomniała bym,przez tą kretynkę zapomniałam o nim.Myśląc jaki on jest,A przede wszystkim modląc się żeby wyglądem nie przypominał tego jej. Doszłam do czarnych drzwi które otworzyłam.Byłam zachwycona,ba byłam w siódmym niebie.O takim właśnie pokoju zawsze marzyłam.Nie opisze go słowami,porostu samo zobaczcie moje królestwo.


Zdecydowanie,jest lepszy od mojego dawnego pokoju. Płożyłam torbę pod ścianę zdjęłam buty(przecież w pokoju musi być czysto,a reszto to tam ujdzie).Usiadłam na łóżku(wygodnym zresztą).Przypomniałam sobie że istotna też będzie łazienka no to idę.Wstałam i ruszyłam na korytarz. Nikol jeszcze nie wyszła z pokoju,niedziwni mnie to nigdy niebyła zbyt spostrzegawcza,ale wredna to i owszem.owszem. Stanęłam przed drzwiami do łazienki,otworzyłam.I BAM!


Jakże piękna kolejna perła do kolekcji jaką jest ten dom.Po załatwieniu spraw które w łazience się robi wróciłam do pokoju i zasnęłam.I oczywista,oczywistość obudziło mnie Nikol zachwycająca się łazienka(a nie mówiłam ze nie jest zbyt bystra?).Ale to co stało się później SZOK.Ten kretyn Kastiel zadzwonił ( słyszałam bo nie wyciszyła telefonu to raz,a po drugie powiedziała imię chłopaka do komórki.),chciałabym widzieć jego minę.A tak zmieniają cienkie te ściany
-Kretyn-powiedziałam cicho,i uśmiechnęłam się triumfalnie.Ale w moim planie nie uwzględniłam tego co dostane jutro od Nikol za podanie jej numeru obcemu,a mówię że ona jest tępą?.No trudno raz się żyje.Chyba mnie nie zabije nie?...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

TO JUŻ 2 ROZDZIAŁ STRASZNIE SIĘ CIESZE ŻE MAM DLA KOGO TO PISAĆ.PRZYPOMINAM O KOMENTARZACH :P







5 komentarzy:

  1. Ciekawe ;) i mam nadzieję że za nie długo nowy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Staram sie dodawać jak najczęściej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Yo!

    Poznanie, rozmowa, flirt, zakochanie. Wszystko takie słodkie, a zarazem normalne, jak sam Słodki Flirt, gra gdzie podrywasz swojego ukochanego. Wiele ścieżek, ale jaką ty wybierzesz? Może żadną z tamtych, tylko swoją własną. Chcesz przedstawić ją innym osobą, ale nie wiesz jak? Dam ci jedną małą podpowiedź...jeśli chcesz przedstawić swojego bloga zapraszam na nowy Katalog blogów Słodkiego Flirtu!
    Zachęcamy do zgłoszenia i pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz lepiej ci idzie. :) Ale troszkę za bardzo negatywnie podchodzisz do siostry. Trosze mnie to zraża, ale jak się nie lubią bardzo no to trudno. Mam nadzieje, że się rozwiniesz. :)

    Powodzenia. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za miłe słowa bardzo mnie podnoszą na duchu :) Spokojnie mam juz w glowie ulozone najblizesze 10 rozdziałó jak we wrzesniu wstawie bohaterów to wszystko sie wyjasni ;)

      Usuń