środa, 11 listopada 2015

Dzień z życia Elizy #22


PODJEŻDŻA MI TO PIEPRZONĄ BRAZYLIJSKĄ KOMEDIĄ ROMANTYCZNĄ


-Nie wiem czy wo gule wrócę- Odwróciłam wzrok.Tak wiem,wiem paskudna jestem wrócę za parę tygodni ale niech się pomęczy.Należy mu się a jak nie to będzie się należeć.To w końcu Kastiel.
-Źle ci tu?-Powiedział tak dziwnie jakoś jakby myślał że to przez niego?Nagle z dołu było słychać jakieś krzyki.Poczułam przypływ sił w nogach i wstałam z łóżka.Skierowałam się w stronę drzwi.Ale czerwono włosy nie chciał puścić mnie tak łatwo.Złapał mnie za nadgarstek i tak jakoś obrócił że opierałam się o drzwi a on naprzeciwko mnie z rękami po obu stronach mojej głowy.
-Jest 2 w nocy nie będę się z tobą kłóciła.
-Nie kłucisz się ze mną,tylko sama ze sobą.
-Ja?!a niby o co?
-Ja ci tego nie powiem.
-Wal się!Tam na dole jest zajebista zabawa.Nie będe tu z tobą siedzieć!
-Idzi proszę bardzo ale nie wracaj potem z płaczem.
-To mój pokój jak wrócę ma cię tu nie być!
-Jak chcesz.-Powiedział odsunął się i z jakimś takim smutkiem w oczach wyszedł z pokoju.Po paru minutach zeszłam duł grali w buteklę w salonie.A Kas z Lysem siedzieli w kuchni. Kastiel spojrzał się na mnie jaki bym mu matkę zabiła o co mu kurwa chodzi!?Wie ktoś?
-Moja kolej!-powiedziałam dosiadając się.Armin podał mi butelkę zakręciłam sama siebie.
-I co z tym fantem zrobisz?-Powiedziała zaciekawiona Roza
-Wymyśl coś masz wolną rękę
-Przyliż się z Nikiem!-Spojrzałam na Nikodem
-Jeśli tobie pasuje to mnie też-Spojrzałam odruchowo na Kasa.Aha masz wyjebane okey to ja też.
-Mnie pasuje.-Powiedziałam i podeszłam do chłopaka ino cóż stało się.Boże nie wierze że to powiem ale całowaliśmy się z taką namiętnością że o matko!
-GORZKO!GORZKO!- Za czeli krzyczeć wszyscy grający.Odsunęłam się od Nika.Przez chwile patrzyliśmy sobie w oczy.Miał w nich takie śliczne iskierki.
-Dobra koniec!-Na moje słowa wszyscy rozeszli się w swoje strony.Ja sama poszłam do pokoju w końcu za parę godzin wylatuję. Zasnęłam momentalnie.Obudziła mnie toaletowa potrzeba.Wyszłam z pokoju była gdzieś 3 nad ranem.Usłyszałam jakieś jęki i stęki.JA MUSZE TO SPRAWDZIĆ! Jak szłam tak szłam za tym głosem i dotarłam pod pokój no zgadnijcie kogo hmmm?Przez uchylone drzwi zobaczyłam moją siostrunię zapytacie z kim?Z KEVINEM!


No nieźle.Obrotna jest.CYK zdjęcie.Poszłam to toalety i grzecznie wróciłam do pokoju.Położyłam się.Po paru minutach poczuła coś jakby rękę na moim tyłku.Od razu na myśl przyszedł mi Kastiel.I nie myliłam się, otworzyłam oczy i co? centralnie przy mojej twarzy byłą twarz Kasa.Nie wierzycie?Nasze nosy się stykały!
-Zabieraj tą łapę bo ją stracisz-Powiedziałam równocześnie ziewając.
-Zaryzykuje
-Przecież miałąm do ciebie nie wrcać
-Ty nie
-A ty?
-A ja tak
-Kastiel?
-Nie pujde stąd
-Nie, to nie to
-A co?
-Róż dupe i zamknij okno
-A co zimno ci?
-Poniekąd
-Mam lepszy pomysł-Powiedział i przycisnął mnie do siebie.
_____________________________________
Tak szczerze to nie chciałam dzisiaj wstawiać rozdziału ale że jest święto no to proszę. Wiem że nie piszę takich notek często ale mam coraz mniej czasu na pisanie rozdziałów co pewnie widać. Dziękuję za wszystkie komentarze. Może ich nie komentuje ale wszystkie widzę, czytam i zapamiętuje. Kiedy zakładałam ten blog nie spodbierałam się tyłu wyświetleń najmniejsza liczba wyświetleń pod rodzialem wynosi 60. Jestem z was dumna. Na początku było ok.30. Szkoda tylko że nawet połowa nie komentuje ale i tak bardziej zależy mi na waszej obecności. Mam do was też mały konkurs. W komentarzu pod tym postem napisz jakiego najbardziej lubisz bohatera naszej historii i dlaczego. Przewidziana jest nagroda niespodzianka zdradzę tylko ze związana będzie z rozdzialem. Piszcie czy chcecie więcej różnych konkursów.    POZDRAWIAM BUZIAKI 😘.

2 komentarze:

  1. Jest godzina 00:30 i właśnie nadrobilam wszystkie rozdzialy.
    Bardzo podoba mi się twoje opowiadanie bo masz ciekawy pomysł i fajnie go realizujesz. Charakter bohaterki powala :)
    I strasznie podoba mi się relacja Elizy i Kasa xd
    Na serio całość mi się niesamowicie podoba i zapewniam ze zyskujesz nowa czytelniczke.
    Jako ze ja to ja, to zawsze muszę mieć jakies ale ... Jedyne co mnie razi w twoim opowiadaniu to błędy ortograficzne. Jest ich dość dużo i strasznie rzucają się one w oczy. Może spróbuj znaleść kogoś kto mógłby pomagać ci je poprawiać, bo gdybyś to poprawiła ( i może odrobinę ograniczyła przekleństwa ) to gwarantuje ci, że wszystkim czytało by się twoje opowiadanie lepiej a i zapewne znaleźli by się nowi czytelnicy ( wiesz niektórych strasznie takie błędy denerwują )
    Na szybko wypisze ci te które pojawiają sie często:
    Wo gule - wogóle
    Pujde - pójdę
    Róż - rusz
    To takie na szybko ;)

    A tak po za tym to wszystko wychodzi ci naprawdę super i widać ( w porównaniu do tych pierwszych rozdziałów ) duże postępy i w tym jak piszesz i w ilości błędów :)
    Życzę dużo weny i czekam na kolejny ;-)


    Ps. Sorki jesli sama zrobilam tu jakieś błędy ale jest późno i ledwo na oczy widzę XD

    OdpowiedzUsuń