wtorek, 6 października 2015

Dzień z życia Elizy #17


MUSOWA POPIJAWA!TYLKO GDZIE JA MAM DO CHOLERY SZUKAĆ ABSTYNENTA I KIEROWCY W JEDNYM?


Wstałam w wyśmienitym nastroju naprawdę. Jeszcze tylko 2 dni tutaj i mamy wolniuchno!Ubrałam się tak.


Zeszłam na dół gdzie przyczaiłam moją siostrę ubraną o tak:




W sprawach ciuchowych to by było na tyle.Wiecie co skoro mam wyjechać za 2 dni to może jakaś tycia popijawa co?Tak to jest dobry pomysł.Tak już to widzę: alkohol,zdjęcia,znajomi i aaaa niech starce i Nikol też wezmę.
-Jedziemy? .-odezwał się głos rozsądku zwany inaczej Nikol..
-Ta już.-ej ja jestem w samochodzie. Spostrzegawcza jestem nie ma co.Ruszyłam zaraz po tym jak wsiadła do auta.
-Nikol.
-Hmmm.-malowała usta szminką,A ujeb mi tylko tapicerkę to ci zabije.
-Chce zrobić popijawę w domu.
-Zgaduje, mam się usunąć?
-Nie chce żebyś pozbyła się rodziców na dziś i na jutro bo chce żeby ludzie zostali na noc.
-Tak więc jaki jest plan?
-Najpierw złapiemy się u nas w domu o 18 tak jakoś tak walniemy toasta ,potem do klubu w którym jeszcze zrobię rezerwację,tam będziemy do no...no do momentu w którym wszyscy będą pijani,i do domu i chyba rozumiesz że w tym planie rodziców nie uwzględniam.Jakiś pytania,
-Trochę plan ogólnie jest super,ale będziesz prowadzić po szocie?jak wrócimy do domu?I kogo zaprosisz.
-A bo to pierwszy raz, coś się wymyśli?Normalnie,weźmiemy jakiegoś abstynenta proste. Roza,Armin,Violka,Lysander,Ty,Kevin i Nikodem.A innymi ty się zajmiesz.
-Okey ale,chwila Zapraszasz tego idiotę a nie zaprosisz Kastiela?
-O patrz jesteśmy pod szkołą.-powiedziałam pokazując palcem bodunek za szybą.
-Nie zmieniaj tematu.
-Otwieram drzwi Nikol.-zrobiłam co powiedziałam.
-Nie zmieniaj tematu.
-Do po szkole.Powiedziałam i wyszłam z samochodu i kierowałam się za szkołę.
-I TAK WIEM ŻE COŚ JEST NA RZECZY!.-krzyknęła za mną,zamykając drzwi od auta.
-TO JUŻ TWOJA SPRAWA W CO WIERZYSZ!.-wrzasnęłam i szłam dalej. Oczywiście wszyscy nas usłyszeli.Łącznie z czerwonowłosym.Weszłam do szkoły i od razu spotkałam Roze.
-Roza.!-krzykełam a ona momentalnie zaczęła biec w moją stronę.
-Dziś.18 u mnie,popijawa z noclegiem.
-Ojojoj,supcio,lecę powiedzieć wszystkim!
-O nie nie nie.Co to,to nie ja się tym zajmę jasne?
-Okey!Do to 18!-i i odbiegła.Czas na resztę
*po zaproszeniu wszystkich kogo trzeba było?*
Dobra to już chyba wszyscy.
-Panny Eliza i Nikol High proszone do gabinetu dyrektorki.Natychmiastowo.
-Zajebiście pewnie o ten kibel.-i walnęłam z pięści w szafkę.Poszłam pod gabinecik,Kastiel siedział w "poczekalni"Jeszcze coś mnie dziś spotka.Usiadłam obok bo jakiś pojebaniec,nie umiał ujebać więcej krzesełek.Ehhh. Ktoś był u dyrki.A ja nie rozumiem czemu nie potrafię nie odzywać się do tego idioty.Może...ale nie mam swoją godność.Spojrzałam na niego.KURWA on mi patrzy teraz w oczy.Co ja mam zrobić?AAA już wiem JEBAĆ TO.Skoro jestem dla niego nikim.

2 komentarze: