sobota, 3 października 2015

Dzień z życia Elizy #16


ELIZA BIERZE WOLNE I CHUJ!

Poszłam go gabinetu,odprowadzona przez wzrok Kasa.
-Tak?
-Wyjeżdżam na 3,4 tygodnie
-Gdzie?
-Niespodzianka
-Super,zostawiasz mnie z matką i Nikol samą w domu?A sam będziesz miał spokój na 4 tygodnie.
-A czy ja powiedziałem że jadę sam?
-Jadę z tobą?
-Naprawdę pomyślałaś że pojechał bym bez ciebie?
-Szacun ojciec,szacun.
-Kiedy jedziemy?
-Za 2-3 dni od jutra .Wiem że to szybko ale niestety.
-Pasuje mi. Mogę już iść?
-Możesz.Wyszłam z gabinetu ojca cała w skowronkach.Wyjadę i odpocznę od wszystkiego i wszystkich. Będę miała spokój i ciszę o jakiej zawsze marzyłam.Tylko ja i tata.To będą cudowne 2 tygodnie.
-No,no a ty co taka wesoła?-odezwał się Kevin
-Przypatrz się.
-Po co?
-Dowiesz się niedługo.-domyślaj się kretynie
-Uciekasz ?-Nagle podszedł do mnie Nik.
-Ja nigdy nie uciekam.Zapamiętaj to sobie.-powiedziałam i wyszłam z warsztatu.Otworzyłam już drzwi do auta,kiedy ktoś zatrzasnął mi drzwi.
-Co kurwa!-powiedziałam odwracając się.Kas mogłam się spodziewać.
-Eliza
-Co?
-Ja chciałem, no wiesz to za szkołą -przerwałam mu
-Kastiel ty idioto,
-Ja jestem idiotą? za to ty jesteś ...-przystopował
-No jaka jestem?
-Żadna nie jesteś.-Zabolało.
-Czyli jestem dla ciebie nikim?Fajnie.-Co za kretyn.Idiota i nie wiem co jeszcze
-Nie oto chodzi,dobrze o tym wiesz.
-Życzę ci żebyś był z nią szczęśliwy.
-Co ty ? Z kim niby.-pyta jakby nie nie wiedział
-Z Debrą, widzę jak się na ciebie patrzy
-A widziałaś jak ja patrze na nią?-Powiedział i spojrzał mi w oczy.
-Jesteśmy przyjaciółmi i nie obchodzi mnie czy będziesz z tą czy inną.-powiedziałam obojętnie i weszłam do samochodu za dużo wrażeń jak na jeden dzień.Zapaliłam moje 4 koła gdy usłyszałam.Jak Nik coś gada.
-No,no pierwsza kłótnia,
-O co ci chodzi?
-Tak się kończy
-Co się kończy?
-Powiem ci z doświadczenia,ciesz się nią teraz,bo już zbliża się koniec waszej znajomości
-Co ty pierdolisz?
-Zobaczysz,a raczej przeżyjesz.-Potem Nikodem wszedł do warsztatu.A ja odjechałam.Co to wszystko miało znaczyć? Aaa tam jebać to pieprzy jakieś głupoty.Już nie mogę się już doczekać wyjazdu z tatą.Dojechałam do domu.Od razu do pokoju i spać.Jeszcze tylko jutro i sobota i niedziela i jedziem.

MAM DO WAS PYTANIE JAK MYŚLICIE CO KASTIEL CHCIAŁ POWIEDZIEĆ ELIZIE..ŻE JAKA JEST?


2 komentarze:

  1. Przeszliczna, urocza,odwarzna,goźna nie wiem mam tyle pomysłów że chyba głową mi wybuchnie.Bardzo mi się ten rozdział podoba życzę weny ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm... Milion pomysłów na minutę. Że jest słodka, wyjątkowa, ważna dla niego? A może chciał ją bardziej zbesztać niż powiedzieć że jest żadna? Aaaa... zdecydowanie za dużo możliwości i pomysłów.
    Rozdział jak zwykle świetny! Przesyłam wiaderko weny ^_~

    OdpowiedzUsuń