niedziela, 1 maja 2016

Dzień z życia Elizy #35


SPIERDALAMY NA STARE ŚMIECI !


Gdy obejrzeliśmy już wszystkie zdjęcia ojciec zawołał nas na dół. Chciał nam powiedzieć że mamy się pakować bo dziś wracamy na stare śmieci. Myślałam że jeszcze poczeka z tą decyzją, a nie tak od razu. Ale ja z ojcem dyskutować nie będę. Razem z Adrianem wymieniliśmy między sobą spojrzenia i ruszyliśmy na górę. Weszłam do tego cholernego pokoju i usiadłam z załamanymi rękami na łóżku, tak strasznie nie chce zostawiać tu ojca i sama wracać wracać do tej chujni, no niby będzie Adrian ale to nie to samo. Kopnęłam z całej siły w komodę i sięgnęłam za nią, po walizkę. Zaczęłam się pakować. Nie ukrywam długo to mi to nie zajęło, mało ciuchów, mało problemów. Do końca dnia nie wychodziłam z pokoju. Przeleżałam całe te długie cholerne godziny ze słuchawkami w uszach słuchając grupy LemON i Video. Kocham te zespoły za ich styl. Usnęłam przy piosence "To twoja wina" tak mi się zdaje bynajmniej . Ocknęłam się o 7. Chyba za wcześnie. Pokręciłam się jeszcze po pokoju bez celu. Zaczęłam szukać swoich ubrań które gdzieś przepadły. Szit ! Przecież wszystkie są w walizce. Ruszyłam do tego szarego pudła, otworzyłam i wyjęłam pierwsze lepsze części garderoby, Jakoś nie miałam ochoty na wyciąganie tego wszystko i bawienie się w garderobiane od siedmiu boleści. Jakoś się ubrałam. Bywało najgorzej :


Włosów nie chciało mi się czesać a co dopiero je układać, więc przeczesałam je tylko ze 4 razy po ich długości i splotłam w kucyka :


Jakoś nie specjalnie chciało mi się iść myć zęby więc skorzystałam z ułatwień życia i wzięłam miętową gumę do życia, no co przecież nie będę się z nikim całować nie ? Pewnie myślicie że jestem niechlujem, leniem, obrzydliwym i śmierdzącym nierobem...i macie racje, mnie to pasi. Zeszłam na dół, nikogo nie było więc zrobiłam sobie moją ukochaną czarną kawę. Popijając mocny i ciepły napój postanowiłam skierować swoje nogi na metę zwaną kanapą w salonie i otrzymać nagrodę w postaci pilota do telewizora. Wygrałam życie! W tym pudle nic nie było. Dzień Dobry TVN? Co to ma być.?! 
- Eliza, nie zdrowo tak oglądać telewizję z rana. 
- Cicho ojciec. Lepiej mi powiedz o jakiej godzinie mamy się z tond ulotnić - Siedziałam twardo wpatrzona w te debilne pudło z tą grubą babą i wysokim facetem.
- Wiesz że to nie o to chodzi że was tu nie chcę.
- Chicho wiem. Idę po tego debila i już nas nie ma. - Podniosłam się z kanapy i ruszyłam na górę.
- Zaczekaj jadę z wami.- Powiedział spokojnie siorbiąc kawę. 
- Co? Po co? - Odwróciłam się by spojrzeć mu w oczy. 
- Bo ci nie ufam.
- Dałam ci kiedyś powód do tego?
- Mam ci przypomnieć dlaczego twoje zdjęcie było w gazecie ? - Spokojnie mam ją w walizce.
- Siedzisz przodu czy z tyłu.
- Za kierownicą.
- Cie chyba głowa boli. - Wybuchnęłam śmiechem i nie zwracając więcej na niego uwagi poszłam po Adriana. Los chciał że właśnie wychodził z dwoma walizkami z pokoju. Był ubrany w... a w sumie i tak dobrze wam tego nie opisze łapcie zdj od razu zobaczycie jego głupią mordę :


Ciągnął za sobą dwie walizki jedna z nich była czarna a druga czerwona... i to miał być ten mój..chłopak ? Kurwa...
- Co się tak patrzysz ? - Uniósł na mnie swoje wielkie gały.
- Prędzej bym z mostu skoczyła niż zakochała się w takim cwelu jak ty. - Też powinnam iść po swoją walizkę. Trochę to głupie on ma dwie a ja tylko jedną...a chuj tam z tym. Idę po te łachy.
- Serio ? Jaki zbieg okoliczności. Może mi pomożesz ? - Powiedział w moje oddalajace się plec żeby nie powiedzieć 4 litery. Podniosłam rękę z wystawionym środkowym palcem po czym zniknęłam za drzwiami pokoju by za chwilę wyjść z nich razem z walizką. Zeszliśmy na dół. Znaczy ja zeszłam, Adrian się staszczył. Nie chciałam z wyjeżdżać ale ojciec ma zawsze racje. Podobno. 
- Ja prowadzę - Powiedziałam i wręcz pobiegłam z bagażem do drzwi. Szybko znalazłam obok mojego nowego sensu życia.









2 komentarze:

  1. No w końcu się doczekałam! JEJ! Coś sporo czasu Cie nie było, ale czekałam. Od tygodnia patrzyłam tu codziennie, a akurat wczoraj nie i wtedy wstawiłaś :P. Fajny rozdział. Twój styl pisania jest taki ekstra! Nie moge się doczekać nexta!<3<3<3

    OdpowiedzUsuń